Michaly Igloi - Ojciec Chrzestny Interwałów
Poranny trening zaczynał się o 5:30. Wielu zawodników musiało go wykonać, aby zdążyć do pracy na godzinę 8:00. Pracowali osiem godzin, po czym praktycznie od razu pędzili na 17:00 na stadion na wieczorny trening. Musieli często rezygnować z lepszych posad, gdyż nie byli w stanie zaoferować pracodawcy pracy dłuższej niż te minimalne osiem godzin. Tak więc trenowali, pracowali, trenowali, jedli i spali. Nie było czasu na nic innego.

